muzyka na profilu!
Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil Zobacz profil
O nas Edytuj profil Forum Fora prywatne Ranking Szablony
zarejestruj
 

Lukr0wa
Lukr0wa

  Podstawowe informacje
Imię :
Płeć : Kobieta Kobieta
Wzrost : 166-170 cm
Wiek : 0
Miasto :
Województwo : Kujawsko-pomorskie
Kolor oczu : Zielone
Kolor włosów : Brunet/ka
Budowa ciała : Z brzuszkiem

  Ocena zajebistości

Ta osoba uzyskała 4.217 punktów na 5.
Musisz posiadać zdjęcie, by móc głosować. Link do tego profilu:
Dla Ciebie.. Panie M. 2007-12-27  
y mnie przytuliłeś
ja cie pocałowałam
Ty powiedziałeś ze mnie kochasz
a ja,że Cię pokochałam
Ty mnie wziąłeś na ręce,
ja mocno się Ciebie chwyciłam
Ty mi spojrzałeś w oczy
a ja na Ciebie patrzyłam
Potem mnie postawiłeś
i ja Cię za rękę wzięłam.
Ty się uśmiechnąłeś i ja się uśmiechnęłam
stanąłeś na przeciw mnie i się przybliżyłeś
gdy byłeś dosyć blisko to się nachyliiłeś.
Powiedziałeś cicho 4 piękne słowa
a brzmiały one tak:Tak bardzo Cię kocham.
Moją zimną dłoń do Twych ciepłtch ust przyłoży łam-nigdy tak bardzo szczęśliwa niebyłam
Potem mnie swym silnym ramieniem objąłeś,i jeszcze raz ciepło a mnie zerknąłeś
Ja ci sie tym samym szybko odwdzięćzyłam
i jeszcze bardziej do Ciebie przytuliłam
Szliśmy tak objęci az się zmeczyliśmy
i na wielkim kamieniu sobie usiedliśy.
Kiedy chciałam wstac ty mnie zatrzymałeś wziąłeś na kolana i pocałowałeś
kiedy poraz drugi poczułam smak twych ust
wiedziałam juz ze był to najpiekniejszy z moich snów
pomimo tego ze był to sen wierze że tak sie stanie-
wierze ze odnajde cie bo kocham Cię Kochanie


Dla chłopaka którego pokochałam..lecz nigdy nie spotkałam.
Komentarze(0)


ona i on 2007-12-27  
..w tle codziennych zdarzeń w mieście...
...słuchaj uważnie a poznasz go po tekście...
...tyle jesteś wart ile możesz od siebie dać...
...do tych którzy chcą iść przez życie...

To nie hit z telenoweli w stylu ona i on
To nie kit z infantylną sytuacją, jebać to
To o międzyludzkich więzach i uczuciach zwykły sąd
Życie, nieszczęśliwa miłość lot upadek uczuć, zgon

Taka zgrabna ona przesiąknięta euforią...
Na jej widok nawet mi by sterownik pierdolnął ...
Ona na spacerku z pieskiem, on się pręży przy nadziei.
Widzi jak odbiera dług od drobnych złodziei.
Wtedy pewnie nie znał ceny za związek z tą panią...
To nie jego półka więc powie jej „siamano”.
Chłopak z drugiego roku, doznał szoku i odpadł,
Ta scena go przerosła jakby niewiarygodna...
Wpadła mu w oko, widzi w niej matkę swych dzieci ,
Gadał w amatorskim stylu, więc żałuje, wie odleci!
Drugiej szansy może nie być, on myśli o niej stale,
On nie zna jej wcale, kim jest wie doskonale!
Chciałby mieć z nią balet, lecz sprawa go przerasta,
To nie ten typ studentek, które zjadał w centrum miasta!
Zaraz się pochlasta, chciał być całkowicie szczery,
Chciałby z nią za rączkę, na spacery, desery.
Marzy o karuzeli, chłop w innym świecie żyje,
I tak boi się przeniknąć do świata złych dziewczynek.

...ona ...on...

Co by powiedział matce, że skończyła edukację?
Jakie ma kwalifikacje, to że lubi wakacje,
Nieskończone atrakcje że wciąż miewa fascynacje,
Pociąg do szybkiej jazdy, chłop łapie palpitację (serca),
Gdy znów ją spotyka, gdy mija ją –cierpi.
Promienieje jednocześnie, umiera to szczęście,
Które nie trwało wiecznie. Już wie gdzie ona mieszka,
Wie że ktoś ją zbeształ- rozmazany tusz na rzęsach.
Strasznie wymięta kiecka, przydałaby się chusteczka
Niezgrabnie wyciąga, rękę w jej kierunku,
Z ratunkiem w pakunku- to zapachowy „velvet”.
Ona odtrąca tę rękę i przyspiesza- już biegiem!
On wygaduje brednie na przerwie, podczas zajęć.
Z kolegami z roku nie chce pić, i nie przestaje
Myśleć o dziewczynie, swej księżniczce- on jej giermkiem
Ślubuje jej wiernie , że „gdy ona na mnie zerknie”,
Zrobię wszystko, nie odejdę, byle tylko mnie przyjęła.
Nie chce wiedzieć nic na temat- żadnych szczegółów z przeszłości.
Czy jej faceci prości, czy brutale ze szmalem,
Co w głowie mają tylko siłownie i solarę?
Ja tak ją traktowałem.. Mówi jej ex ja mam talent:
W przedłużeniu męskości, spod znaku bmw,
Z marzeniami o mafii i o jak najgrubszym balu,
Rzucona bez żalu, na pożarcie jak ochłap ,
Musi sama se radzić, z pułapki chce się wydostać,
Może chciała by się spotkać z prawdziwym uczuciem,
A nie z typem „macho” przeżyć nowe katusze.
W rozmowie z psiapsiółami, mówiła: ja tak muszę!,
Wiem że się duszę, ale płaci, utrzymuje,
Tylko w tę cenę wlicza też bycie z strasznym chujem

...ona ...on...

To nie hit z telenoweli w stylu ona i on
To nie kit z infantylną sytuacją, jebać to
To o międzyludzkich więzach i uczuciach zwykły sąd
Życie, nieszczęśliwa miłość lot upadek uczuć, zgon

A po trzecie jakoś leci, dzień po dniu nasz amant ginie,
Przemierza supermarket i wciąż myśli o dziewczynie,
Na co wydałby stypendium by przeżyć piękne chwile,
Rajcowne pończochy do nowiutkiej pary szpilek,
Jeszcze zestaw szminek, dla niej wszystko co najlepsze,
Gotowy jest na grę: na wytyczne , niebezpieczne...
Dobre wino plus świece trzyma dla niej od dawna,
To jest taka okazja, niezwykła chwila ważna,
Ale jak ją zaprosić? Czy na kolanach prosić?
Boże dopomóż, nie wiem co ja mam zrobić!
Mija chemię, drogerię, skręca w działy z nabiałem,
Wtem oko w oko jeb! Spotyka się z jej ciałem...
Wpadając na nią nagle nie aniele, lecz diable.
Cześć jestem jacek! Kilka razy cię mijałem,
Ona w śmiech, co maskuje jej chwilowe zmieszanie!
Towarzyszy jej kumpela, we wskazującym stanie,
Znacząco pociąga nosem, ledwo na niego zerknie,
„daj se spokój chłopaku odpierdalasz komedię”.
Tak stał chwilę biednie zbity z tropu, przegrany,
Tlenu zabrakło, jakby biegiem zdyszany.
Przylgnął do ściany jak do posągu bogini,
Obserwuje zrozpaczony, jak oddala się w mini.
Syty upokorzeń chciałby zawyć, bić na alarm,
Krzyknie za nią „czekaj!” Wtem rozlega się hałas...
Bach! Zatrzymana przez ochronę na kradzieży,
Chwila nieuwagi i nie może w to uwierzyć,
Że będzie jeszcze gorzej, że ma kiepski życia wzorzec.
Dobrze wie że naćpana koleżanka nie pomoże!
Nie ma czym płacić fanty wyrafinowane:
Zapachy rodem z francji, i z koronką kilka szmatek.
Ściemnia, cierpi niedostatek, to jej debiut daj mi szansę!
Płacisz lub dzwonimy, takie procedury, jasne?
I co tu zrobić z hajsem on już wie na co przeznaczy!
Te kilka stów, dla niego nic nie znaczy.
Bo wie że w tym momencie, on będzie jej księciem.
Gdy przejedzie plastikiem po czytniku, masz w prezencie!
To ode mnie, jestem jacek. Siemasz, pamiętasz?
Nie dziękuj to drobiazg... Już idziesz? Chcesz się żegnać?
On pewnie myślał skrycie, że odmieni swoje życie
I jej przy okazji. Puścił wodze fantazji!
Po raz kolejny rozczarowanie poczuł,
Dorosłemu facetowi napływają łzy do oczu...

Ona i on
Jebać to!
Zwykły sąd!
Uczuć zgon!

Komentarze(0)


Dla Ciebie... 2007-11-25  
dy słońca blask nad morza lśni głębiną,

Myślę o tobie, miły.

Wzywałam cię, gdy księżyc niebem płynął

I zdroje się srebrzyły.

Widzę cię tam, gdzie skraj dalekiej drogi

Szarym zasnuty pyłem,

A nocą gdzieś wędrowiec drży ubogi

Na ścieżynie zawiłej.

Słyszę twój głoś w szumie spienionej fali

Bijącej o wybrzeże

Lub w cichy gaj przychodzę słuchać dali

W zamierającym szmerze.

I wtedy wiem, że jesteś przy mnie, blisko,

Choć oddal cię ukryła -

Przygasa dzień, wnet gwiazdy mi zabłysną

O, gdybym z tobą była!


Komentarze(0)


strach... 2007-11-25  
W twych oczach widzę lęk, tak patrzy tylko strach
A w głowie kłębi się niejasnych myśli dym
Powietrze palce gną, powietrza prawie brak
Rozkołysana twarz jest rozedrganych mięśni grą

Czy wiesz, co w nas wyzwala strach?
Agresja i siła to niezwyczajne
Czy wiesz jak łatwo poddać się
Jak łatwo zwyczajny lęk zmienić w obłęd

Gdy mówisz, głos ci drży i słowa gubią sens
Przez chwilę spójrz mi w twarz swym myślom nadaj bieg
Wspomniałeś już, że chciałbyś przekroczyć tajemny próg
Niepewność rodzi gniew, niepewność rodzi ból

Czy wiesz...

Zabij swój strach! Przerwij chorą więź
Nie wahaj się, zacznij wreszcie żyć normalnie
Wyrwij z siebie cierń, najwyższy czas!
Zabij swój strach!

Czy wiesz, co w nas wyzwala strach...

Zabij swój strach!
Przerwij chorą więź, nie wahaj się
Zacznij wreszcie żyć normalnie
Wyrwij z siebie cierń, czas byś
Odnalazł swój cel, odnalazł swój rytm
Nie zawahaj się, teraz wszystko lub nici

Czym jest strach?

Komentarze(2)


Reklama | Śmieszne filmy , Gry - Butelka.org | Lista użytkowników | Plastering Contractors in Wales and England | zajebisci.net © 2006 3mE